Justynka na styczeń(klik) zadała wrabianie kamieni wszelkiego rodzaju.
Przeszukałam wszystko co tylko mam i nie znalazłam niczego odpowiedniego - tak szczerze powiem nie miałam też na niego pomysłu, myślałam nawet ,że w tym miesiącu odpuszczę.
Ale że to nasza zabawa, to uwierało mnie gdzieś tam z tyły strasznie i zmusiłam się do przygotowania choćby czegoś małego.
Nie lubię robić niczego na siłę i do szuflady, dlatego pomyślałam, że przecież już kilkakrotnie chciałam sobie przygotować nowy breloczek, więc czemu nie?
przygotowałam dwa koraliki ( bo one też były największe jakie mam i obrobiłam cieniutkim kordonkiem- wzór prosty bez schematu, dopasowywany do koralików.
Do tego kawałek łańcuszka, kilka koralików i zawieszek i oto jest
Wysupłałam jeszcze coś takiego
bez specjalnego przeznaczenia, raczej żeby sprawdzić co z tego wyjdzie.
Nie mam pojęcia co z tym zrobić, jak wykończyć czy w ogóle się do czegoś nadaje?
Może Wy macie jakiś pomysł?
Na sam koniec jeszcze prośba- niektórzy z Was zaczęli się już rozliczać i jeżeli macie tylko chęć i ochotę wesprzeć Lilę i jej rehabilitację to prosimy o
szczegóły po kliknięciu na grafikę
Dziękuję w imieniu Lili i własnym:)
Miłego weekendu życzę i pozdrawiam serdecznie