Uwielbiam wiosenne prymule. Co roku je wyglądam, bo one zaraz po krokusach, przebiśniegach i pierwiosnkach przeganiają zimę, za którą delikatnie mówiąc nie przepadam.
Jak wiecie uwielbiam też druty, bo są moją odskocznią od problemów, a kiedyś i sposobem na rzucenie fajek;) trzeba czymś ręce zająć, a podjadanie źle się kończy.
Tak wiec te dwie z wielu moich miłostek;) połączyłam w chustę mozaikową i powstała "Prymulka"
Chusta mozaikowa, dla średnio i zaawansowanych dziewiarek, choć ciągle uważam, że to najłatwiejszy sposób dziergania, ale początkujące dziewiarki mogłyby mieć niepotrzebny stres i mogłyby się zrazić do tej techniki.
