sobota, 20 sierpnia 2016

Nieszczęsna mochila i promyk słońca

Witam :)
Szczegóły u Justynki- trzeba kliknąć w baner

http://paperafterhours.blogspot.com/2016/07/kreatywne-szydeko-etap-2.html

Nieszczęsna, bo jak nic ostatnio, dała mi w dooooopę;)
Pycha to wielka wada i  zostałam za nia ukarana.
Wzięłam się od razu za robótkę, no bo przecież technika juz za mną chodziła od jakiegoś czasu.
Wzięłam się od razu za konkretny wzór, bo przecież śmigam szydełkiem od 40tu lat
Wzięłam się za wzór norweski, bo kocham i co???
wzięłam i prułam ze 4 razy za nim na dobre zaczęłam,  nie mogłam za cholirkę zacząć, ciągle gdzieś sie pomyliłam, a do tego robiło mi się dziwnie :(
myślałam że wezmę i rzucę w kąt, no ale jak się człek wpakował na minę to trza jakoś z tego wyjść.
I wyszło, po dwóch dniach, jak już załapałam i zrozumiałam wzór- tak, tak, wzór norweski trzeba zrozumieć, bo inaczej siedzi się ciągle  z nosem w kartce i tak najłatwiej się jest pomylić.
Jako pierwszą zrobiłam torebkę i powiem szczerze, że jak tylko ją skończyłam szydełkować od razu wzięłam się za coś prostszego, żeby niesmak nie pozostał, bo technika, a właściwie efekty końcowe dalej mi sie podobają i fajnie można powyrabiać resztki.
Torebka nie jest to  taka typowa mochila.
Nie lubię torebek z okrągłym dnem i od początku miała wyglądać tak jak ta po niżej- właściwie to miała wyglądać lepiej, ale wyszło jak wyszło i zmieniać już nie będę
Torebka dla Małej, choć Młoda zapowiedziała już że będzie sobie pożyczać- czyli nie jest źle.








Kosmetyczka, tylko nieco mniejsza już też ma swoje przeznaczenie, ale myślę że dla siebie też zrobię podobną, no bo wiecie, szewc bez butów chodzi;D
Mam nadzieję że się spodoba?:)
Co sądzicie ?
nada się?

aaaaaa i bym zapomniała :)
o promyczku bym zapomniała :)

Wiecie jak to jest- niebo pochmurne i ciężkie  i gdzieś tylko w jednym miejscu przebija się promyk słońca?
od razu człowiekowi lepiej, bo jest nadzieja.
U mnie to nie nadzieja, co uśmiech i otucha zawitała w piątek razem z paczką.
Zupełna niespodziewana niespodziajka, a znalazłam w niej takie śliczności:)




Wiecie juz od kogo?
Dorotko resztę już wiesz i wielgachne dzięki i cmoki przesyłam


Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i przypominam i proszę o głosy pod widełkowym  podsumowaniem i sms-a dla Olka,
Miłej niedzieli życzę:)

środa, 17 sierpnia 2016

Kreatywne Szydełko- Widełki podsumowanie

Dzisiaj jak w temacie przychodzę z podsumowaniem naszej widełkowej zabawy czyli 1Etapu Kreatywnego Szydełka.
We wszystkich trzech etapach wzięły udział 3 osoby- Bożenka, Beatka i Ewa i to ich prace będą poddane głosowaniu- tajnym, na razie.
Komentarze opublikowane będą w tym samym czasie co ogłoszenie wyników- czyli 1 września, a głosujemy do końca sierpnia.
Jak już pisałyśmy będą nagrody dla zwyciężczyni,  ale też i dla osoby głosującej, którą wyłonimy razem z Justynką, dlatego zachęcamy :)
Prace bez przekierowań, choć niektóre z Was doskonale wiedzą co kto przygotował, ale nie będziemy ułatwiać , stawiamy na anonimowość i prosimy o uczciwe głosowanie, na tą Dziewczynę, której prace  waszym zdaniem zasługują na szczególne wyróżnienie  , bo nie będę ukrywać, ze wszystkie prace są piękne.
Prace prezentuję w kolejności dodawania przy 1 etapie naszej zabawy

1/









 2/





 3/





 W ramach naszej zabawy powstały jeszcze inne prace nie biorące udziału w głosowaniu -
praca Aleksandry


Justynki





i jeszcze moje prace





Bardzo zachecam do głosowania wszystkich- uczestniczki również:)
dziękuje za to ze jesteście i pozdrawiam cieplutko

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Ocalić Oko Olka

Kochane dzisiaj przychodzę do Was z czymś zupełnie innym, ale bardzo ważnym.
O aukcji dla Amelki pisało już kilka z Was - szczegóły znajdziecie u Joasi do  której i ja sie przyłączam
Teraz jednak proszę o pomoc dla Olka.
Po kliknięciu w zdjęci przeniesiecie się na stronę Fundacji"Sie pomaga" gdzie znajdziecie wszystkie szczegóły.
Wiem jak trudno jest zapewnić dziecku choremu opiekę,
ale gdy mamy tą świadomość że zwyczajnie nas nie stać żeby uratować dziecku życie czy zdrowie, bo brakuje pieniążków to ból Rodziców jest niedoniesienia.
Dlatego proszę Was w imieniu rodziców o chociaż jeden esemes, możemy pomóc w taki właśnie sposób, a może się uda uratować Olusiowi oczko.
Ten chłopczyk przeszedł już na prawdę dużo- pomóżmy mu wyzdrowieć.

https://www.siepomaga.pl/ocalicokoolka

"Olek miał tylko kilkanaście miesięcy, kiedy zaatakował go śmiertelny nowotwór, wyrwał z bezpiecznych ramion rodziców i rzucił na ring onkologicznego piekła. Od dwóch lat jego drugim domem jest szpital, gdzie zamiast radosnego dzieciństwa jest rozpaczliwa walka o to, by ocalić wzrok, zdrowie i życie. Walka, w której dostępne metody już się kończą, w której ratunek jest za oceanem. Tak mało czasu, tak wiele do zebrania, ale poddanie się będzie oznaczać tylko jedno – porażkę.

Walka o życie Olka trwa już drugi rok, drugi rok życia w permanentnym strachu i stresie, drugi rok pełen rozpaczy. To emocje jak na wojnie, które niszczą psychicznie całą rodzinę. Dlaczego leczenia nie działa?! – krzyczy mama do lekarzy we łzach. Nie umieją odpowiedzieć, zapada decyzja o usunięciu oka.

I wtedy jak światło w tunelu pojawia się list z decyzją przyjęcia do kliniki w Stanach. Rodzice wiedzą, że jest tam znany na całym świecie szpital, w którym wybitny okulista dr Abramson z sukcesem leczy siatkówczaki, do którego jeżdżą dzieci z całego świata, w tym z Polski. Wiedzą, że leczenie jest astronomicznie drogie, ale też niezwykle skuteczne. Do doktora jeżdżą dzieci, które w innych krajach zostały uznane za przypadki beznadziejne lub u których, po podaniu melphalanu gdzie indziej, wystąpiły powikłania. W każdym kraju stosuje się inne składniki, w innych proporcjach – sam melphalan to nie wszystko, decydują o tym też inne elementy leczenia. Nowojorski szpital od 20 lat stosuje z powodzeniem to leczenie, uratował tysiące dzieci.  W Polsce mimo świetnej opieki Olek ma czwartą wznowę, przed nim usunięcie oka, częściowa ślepota i kalectwo na całe życie. W szpitalu w Stanach szansa na ocalenie oka, wzroku i życia Olka to 98%. To niemal gwarancja tego, że chłopiec wyzdrowieje, będzie mógł cieszyć się dzieciństwem i pięknem otaczającego go świata. Statystyki nie kłamią - wybór jest prosty."