sobota, 15 lipca 2017

Szyję sobie podsumowanie 2 lekcji

Dzisiaj tak na szybko, bo właściwie mnie już i tak nie ma, a post wystawił się dzięki ustawieniom;D
Kochane moje, nie będzie mnie już do końca lipca, jestem z Małą na turnusie Rehabilitacyjnym i to dzięki Wam, każda wplata bezpośrednia na subkonto czy 1% idzie na rehabilitacje i "osprzęt" ułatwiający  Lili funkcjonowanie
I za to jesteśmy bardzo wdzięczne:)
Ogromne dzięki i gorące buziaki dla Was ;)

 a teraz przechodzę juz do podsumowania

W drugiej lekcji naszej zabawy szyłyśmy po łuku pokrywki na miski.
Wzięło udział 7 osób i są to

Zdjęcia według dodawania prac
1/  Ewa

2/ Terenia,

Terenia poszyła również piękne igielniki w ilości hurtowej :)

3/ Z igielnikami zmierzyła sie tez Ania


4/ Aleksandra szyje na cudnej maszynie Singier - widziałyście?

5/Agatka
6/ Honorata

7/Tina

a moją już znacie z tutka;)


Bardzo Wam dziękuje za udział i zapraszam do kolejnej lekcji (klik)
Mam nadzieję że nie jest za trudna, ale też stopień trudności rośnie nam z  lekcji na lekcję:)
Jeżeli jednak macie jakieś sugestie to piszcie, bo inaczej zadania wymyślam, pod swoje zapotrzebowania ;)
jeszcze tylko kolarz

Dziękuje za wszystkie komentarze - będę czytała je na pewno, ale z odpowiedziami może być różnie ;)
i żegnam się z Wami do końca miesiąca

czwartek, 13 lipca 2017

Wakacyjne decoupage

Właściwie to nie miałam pomysłu na prace w naszej nauce "Decoupage krok po kroku"(klik) w tym miesiącu


Wzięłam sie za coś innego, a jak już mam plan działania gotowy to reszta jakoś kuleje.
Tak samo jak pogoda u nas- zimno aż 13 stopni, ciemno, wietrzenie i mokro:(


W trakcie porządków znalazłam jeszcze jedno etui przeznaczone już do wyrzucenia, ale właśnie za to pokochałam decoupage- za ta możliwość przywrócenia śmieci do życia;)

 Malowane gąbką, lubie ten charakterystyczny wzorek nierówności- po niżej widoczny, ale nie wyczuwalny pod kilkoma warstwami lakieru



Zdjęć mało, bo jak pisałam pogoda tragiczna i nie chciało nic lepszego wyjść

Są maki, ale przypominam, ze może być cokolwiek z decu powiązane, a jeżeli bedzie miał jeszcze kwiaty polne to już będzie idealnie:)
No i to na tyle:)
widać że sezon ogórkowy mamy w pełni, nasz świat rękodzieła również zwolnił
dlatego też dzisiaj krótko i na temat
A wszystkich pozdrawiam serdecznie i dziękuje że zaglądacie i zostawiacie choć słówko
Buziaki :)

poniedziałek, 10 lipca 2017

Szyje sobie- lekcja 3

czyli kanapki z kącikami ;D

https://reanja1.blogspot.com/2017/07/hand-made-swietuje-cay-rok-lipiec-i.html

Mój komplet jest prezentem to zapisuje go i do mojej drugiej zabawy
"Hand Made świętuje cały rok"

a tak dokładnie to o co chodzi?
O tym zaraz, ale przygotujcie sie na bardzo długi post ;)
Pomyślałam, ze i tak już innego nie zdążę pewnie uszyć, to od razu przygotuję  tutek
ale jak juz zaczęłam myśleć ;D to tak mi przyszło do głowy, że co kilka lekcji można by  zrobić lekcje recyklingową, czyli przerabiamy coś .........
Co Wy na to ??
jeżeli sie zgadzacie to nie wyrzucamy jeansowych spodni czy spódnic, o resztkach bawełnianych już pisałam, ale też przydadzą się koronki, swetry/ bluzki  które mamy za krótkie, za wąskie itp
Napiszcie też jak często chciałybyście takie lekcje- wtedy przygotuje kilka możliwości ale w ramach tego co już poznałyśmy, ok?

Ale wracam do lekcji 3 i kanapeczek :)

A szyjemy coś co będzie się składało z kilku warstw - dwie warstwy materiału i dwie warstwy przyklejonej flizeliny.
Moja to flizelina najgrubsza jaka była w sklepie, ale też taka sprawdza się najlepiej przy takich podkładkach
Ja dodatkowo uszyłam też i koszyczek na pieczywo i etui na sztućce
Wiem, ze nie wszystkim podobają się,czy potrzebują takie rzeczy dlatego dopuszczam w tym miesiącu i inne przedmioty, warunkiem jest jednak pokazanie jak rzeczone katy wyglądają.
W tym miesiącu kąt 90 stopni- prosty,
kąty ostre będą osobnym tematem,ale dopiero w bardziej zaawansowanych projektach, kąty które będą miały więcej niż 90 stopni, można robić tak samo i osobno już nie będziemy sie nimi zajmować
Pokażę Wam jak ja się nauczyłam
Ale jeszcze jedna uwaga-
Kilkakrotnie spotkałam się z tym że flizelinę wykrawa sie bez zapasu na szew- jak dla mnie to najgorsze co można zrobić.
Nigdy nie uda sie przykleić jej tak jak w zakładach przemysłowych i jeżeli nie będzie zszyta z materiałem to po kilku praniach odklei sie i zwyczajnie zsunie- nie jest to już do uratowania- pozostanie tylko prucie i podklejanie od nowa, albo wyrzucenie danej rzeczy.
Podam Wam wymiary potrzebne do uszycia przygotowanych przeze mnie przedmiotów
- podkładki
materiał + flizelina- na całość wyszły mi 2 metry  flizeliny

4 razy 45x32 cm
4 razy 14x32 cm
4 razy 35x32 cm

- koszyk
2 razy 34x34 cm
troczki
8 razy 4x36 cm
etui
8 razy
dodatkowo
koronka
To po kolei:
Materiał prasujemy,
Podklejałam wszystko oprócz troczków do koszyczka
 -flizelinę  kładziemy klejem do góry, na to układamy materiał( można z 3 stron przypiąć szpilkami , żeby sie nie przesuwały, ale myślę że jedynie biedą przeszkadzać) i prasujemy - zaczynamy od brzegu do góry/dołu, dokładnie, ale uważamy, żeby nie przypalić materiału.
Czemu prasujemy po materiale?
Różne flizeliny różnie pracują, ta którą ja kupiłam  świetnie się przykleja, ale bawełna pod nią nie wszędzie była przyklejona na gładko,
spróbujcie same- jak napisałam są różne flizeliny i najbezpieczniej jest prasować  właśnie po niej

Jak widać mam dwa wzoru z jednej strony podkładki- oba materiały zszywamy, rozprasowujemy szwy na dwie strony i przyszywamy koronkę



Obie części przykładamy prawą stroną do środka i zszywamy na centymetr - watro przykleić na maszynie sobie jakąś naklejkę cm od igły 
pozostawiamy otwór nieco większy od szerokości ręki na dłuższej stronie podkładki

Moja metoda- po przeszyciu wycinamy tylko materiał w jednej części, drugą pozostawiamy bez zmian



Teraz zwyczajnie składamy materiał po szwach( część wycięta do środka)
raz i dwa,  wbijamy w kącik pazurek i przewracamy, powinien od razu wyjść kąt prosty- jeżeli nie to bierzemy igłę wbijamy już po prawej stronie około 0,5 cm dalej, potem w wierzchołek  i naprężamy
o tak- widać?
Nie wbijamy nożyczek, nie poprawiamy od środka ( no chyba że układamy jeszcze raz) i nie dziurawimy przy okazji tkaniny.

Przy wycięciu obu części materiałów często kąt mamy wyciągnięty w tzw dzióbek, łatwo też można uszkodzić materiał, a nam zależy na kącie prostym:)


Obracamy, układamy szwy- poprawiamy  jeżeli wciąga je do środka i prasujemy, zwracamy uwagę, jak układa się materiał w pozostawionym otworze.
Teraz już tylko pozostaje stebnowanie na milimetr, dodatkowo na szerokość stopki.


Mamy podkładki gotowe:)

Koszyk szyjemy tak samo, ale po obróceniu i wyprasowaniu
składamy boki na 7 cm i prasujemy- przeszywamy powstały nam środkowy kwadrat



Teraz przygotowujemy troczki- a zaczynamy od prasowania- podwijamy  1 krótki bok i zaprasowujemy- potem składamy na pół i prasujemy.


Przy zszywaniu ( zaczynamy od krótkiego boku )zakładamy boki do środka i zszywamy, można je przestebnować i z drugiej strony
Troczki przypinamy 7 cm od brzegu ( na lini zagięcia ) i przyszywamy koronkę  zaszywając przy okazji otwór przez który obracałyśmy robótkę

Zamiast koronki można uszyć długi troczki i przeszyć na tej długości 

Etui robimy bardzo podobnie, jak podkładki- przyszywamy koronkę, potem zszywamy boki pozostawiamy otwór na  dłuższym boku, po wywróceniu układamy i zszywamy na milimetr boki  i gotowe
Tutek na nieco inne etui znajdziecie TUTAJ(klik)


tyle że tutaj katy są zaokrąglone, a tego nie chcemy
Przygotowany komplet wygląda tak, (zdjęcia zupełnie przekłamane, choć ustawienia nie zmieniałam)
komplet jest w biało stalowym kolorze







Jak widać u mnie podkładki i etui jest mieszane, ale można też uszyć jednakowe :)
To co czekam na Wasze piękne prace:)
Ps.
Jeżeli ktoś korzysta z kursu, a nie ma bloga i chciałby się pochwalić to proszę wysłać na maila zdjęcia-dodam do listy ;) 
Fajnie by było gdybyście też coś napisały o sobie:)