Pokazywanie postów oznaczonych etykietą efekt rdzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą efekt rdzy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 października 2016

Zardzewiałam;)

ufff, udało mi się skończyć coś co zaczęłam na początku miesiąca- nie jest źle,
ale,dokładnie wiedziałam co chcę zrobić już grubo wcześniej.
Nie dawno Akrimeks  rzuciła pytanie czy mi się zawsze udaje- nie kochana , nie zawsze, a poniżej efekt:(

 Jak tytuł wskazuję będzie to temat naszej kolejnej lekcji


 nie powiem żebym była zadowolona:(
preparaty są może i niezłe, ale zupełnie nie przewidywalne, jeżeli chce się zrobić je z wszystkimi odcieniami.
Lepiej robić tylko z jednej, ale mądry Polak po szkodzie.
Nie zakochałam się  w nich, bo i efekt nie taki jaki chciałam, a brudzą przy tym potwornie.
W ogóle wszystko wyszło nie tak jak chciałam.
Efekt lustra, który próbowałam już rok temu, wyszedł jeszcze gorzej- moje lustro dostało skórki pomarańczowej, albo cellulit- jak wolicie i od tej pory wszystko już szło pod górkę, może trzeba było rzucić tym w kąt i zacząć od nowa?

Jeszcze tylko wrzucę moje spostrzeżenia co do wzorków.
Wiecie, ja tam malować nie umiem, ale w pierwszej wersji był ornament- cieszyłam się jak głupia bo wyszedł mi bardzo ładnie, ale po nałożeniu proszku i preparatu - koszmar, jedna wielka plama:(
Do tego efektu jak najprostsze wzory się nadają, zresztą na moich medalionach jak widać już jest za dużo wzoru,
Medaliony akrylowe, a pasta strukturalna taka jaką wykorzystywałam już wcześniej, czyli robiona w domu
(klik, poczytajcie :) dała radę i trzymała mocno, polecam do takich prac:)
Jak już wspomniałam, nie jestem zadowolona, ale efekt jest, a to miałyśmy przećwiczyć.
Proszek jeszcze został to coś jeszcze, kiedyś poczynię w temacie


Młoda stwierdziła że wyglądają jakby pięć lat w wodzie przeleżały, a najstarsza Córa ze nawet dziesięć ;)







Na koniec pokażę jeszcze coś co zaczęłam robić latem ;)
Zwykła metalowa skrzynka, taka jaką można było spotkać w gabinetach lekarskich czy pielęgniarskich, znaleziona na złomowisku za 5 zł
cóś takiego;)


 juz obita, choć ja te miejsca zamalowałam.
Wieczko srebrne - w ostatniej chwili załapało sie do zdjęcia i wyglądało tak
Prawdopodobnie poleci do Małej na kredki, przynajmniej na biurko będzie porządek, bo organizer trochę za mały,



spękania zrobiłam stempelkiem, było szybciej i pewniej ;)

Serdecznie dziękuje za wszystkie komentarze i miłej niedzieli życzę :)

środa, 5 października 2016

Sposób na rdzę?

Wspomniałam (tutaj klik) ostatnio ze oprócz preparatów do rdzy wymyśliłam   inny sposób, żeby podobny efekt osiągnąć.
Ale podkreślam- efekt  nieco podobny:)
Wiecie jak to jest z czekoladą i czekoladopodobną tabliczką- ta druga ją tylko trochę przypomina
W mojej wersji wystarczy klej,  brązowa farba, nieco farby turkusowej i  mąka krupczatka lub kasza manna zwana grysikiem.
Chodziło mi o osiągnięcie efektu szorstkości na powierzchni, a malowanie nie jest moja najmocniejsza strona, wiec wyszło jak wyszło, na pewno za ciemno:(


Wykorzystałam grysik, ale jestem pewna,  że mąka krupczatka (którą bardzo rzadko używam i nie mam w domu ) zdecydowanie byłaby lepsza, choć można się pokusić o użycie obu i wyszła by powierzchnia bardziej zróżnicowana
 Nie będzie to już tak samo wyglądać, ale jeżeli nie lubicie prac w tym stylu to powinno wystarczyć.
Ja zainwestowałam w zestaw, ale chcę przygotować kilka prac na prezenty świąteczne i sama nie wiem czy jestem z tego zadowolona, bo na małej powierzchni wyszło tak sobie, a efekt przebarwień wyszedł dopiero na drugi dzień, a nie od razu .

Wspomniałam już że to tylko produkt rdzo podobny, a sam pomysł mój, bo nigdzie w sieci nie widziałam tutka czy też zastosowanie- jeżeli jest inaczej to piszcie w komentarzach
Jeżeli skorzystacie miło by było gdyby było przekierowanie;)
Ale jak nie wyjdzie to reklamacji nie uznaję- korzystacie na własną odpowiedzialność ;D

Kursik krótki, bo przy tych pracach najwięcej liczy sie własna inwencja, wiec tylko krok po kroku pokażę co przygotowałam- może się komuś przyda.
Wykorzystałam grysik :)
Przygotowujemy tak samo jak inne przedmioty- szlifowanie, malowanie podkładem/ farbą, naklejanie obrazka i lakierowanie, jeżeli jest taka wasza wola, ale praca musi wyschnąć.
Przy pomocy szablonu nałożyłam cienką warstwą pastę strukturalną, którą obsypałam dość grubo grysikiem, lekko przycisnęłam ręką, a nadmiar strzepnęłam,





Po wyschnięciu nałożyłam ponownie szablon i przy pomocy gąbki nałożyłam farbę ( od razu 2- 4kolory)
jasny brąz ,brąz ziemisty ( choć w opisie jest ciepły szary?i stanowczo za ciemny!), zielony i miejscami dodałam jeszcze czarny.
Wszystkie kolory wycisnęłam obok siebie i przy pomocy pędzla gąbkowego zaczęłam maziać.Gdzie mi pozapychały sie dziurki oczyściłam je szpilką.


odstawiłam do suszenia
Jak widać produkt bardzo daleki od prawdziwej rdzy, ale efekt na tyle mi sie spodobał, że chyba poćwiczę jeszcze i poprawię co nieco:)




Po prawej stronie śnieżynki pokryte preparatami, po lewej moim sposobem.

I co myślicie?
Różnią się, ale jak wspomniałam kursik dla tych co efekt rdzy nie pociąga i chcą tylko wypróbować i zaliczyć następny krok.