sobota, 16 lipca 2016

Zegar decu

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną pracą w decoupage.

https://reanja1.blogspot.com/2016/07/wakacyjne-decoupage.html

 Miałam nadzieję, że do tej pory uda mi sie odświeżyć i resztę mebli Małej, niestety kapryśna pogoda skutecznie zmieniła moje plany, ale nie zapału do zmian w otoczeniu.
Zegar zwykły, niestety plastikowy, miał zasilić szeregi śmieci, ale podobał mi się jego kształt, a że co nieco już liznęłam w temacie postanowiłam wziąć go na warsztat i co mi wyszło zobaczycie na zdjęciach
W ostatniej chwili pstryknęłam fotkę jak wyglądał w pierwotnej wersji-jest  już rozebrany i bez wskazówek, ale wszystko widać :)

przedtem                                                                       teraz :)

Kolor taki sam jak przy biblioteczce(klik)
Przecierki do oryginalnego podłoża, nakrapiany farbą motylkową :D
Tarczę zegarową znalazłam tutaj,
nie robiłam z nią już nic- jak dla mnie jest idealna do tego projektu, a Wy jak sądzicie?


Przypominam o szybkim candy (klik) zapisy do jutra, wyniki ogłoszę we wtorek :)

 pozdrawiam serdecznie i dziękuje że jesteście i zostawiacie ciepłe komentarze :)

33 komentarze:

  1. Gratuluję, świetnie wyszedł. Ja pierwsze decu zrobiłam na plastikowej butelce( atomizer po odżywce do włosów) ale mi płatami farba odchodzi pewnie lakieru za mało, tym bardziej gratuluję pokonania plastiku😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany już się bałam , że nie pisałam :PPP
      Buziaki, zaległości sprawdzam :DD

      Usuń
  2. Reniu zadziwiasz za każdym razem !! Świetny jest ten zegar po liftingu Nowa wersja mi się bardzo podoba , fajnie będzie wyglądał na ścianie. Jednak decou daje mnóstwo możliwości i wariantów , fajna technika ale o tym to wiedziałam juz dawno.
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, super i jeszcze raz super. Teraz zegar ma duszę, także trochę Twojej, bo to nie tylko przecież praca. Śliczny jest. A i chciałam zaoponować, że nie trochę "liznęłam", ale świetnie sobie radzę. Pozdrawiam serdecznie :-)
    P.S. U nas pogoda też bardzo zmienna, czasem duszny upał, a za chwilę deszcz :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Plastiku ogólnie nie lubię, ale Ty swoim decu nadałaś mu klasę :) Pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Reniu, ją tak nie cierpię tych plastikowych zegarów, ale Twój po przeróbce wygląda pięknie. Na szczęście już od dawna wiem, że nie wyrzuca się takich rzeczy, więc mój zegar też czeka aż mnie natchnie :-)
    Świetna tarcza!

    OdpowiedzUsuń
  6. Reniu, ją tak nie cierpię tych plastikowych zegarów, ale Twój po przeróbce wygląda pięknie. Na szczęście już od dawna wiem, że nie wyrzuca się takich rzeczy, więc mój zegar też czeka aż mnie natchnie :-)
    Świetna tarcza!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie widziałam równie pięknego zegara!

    OdpowiedzUsuń
  8. łał! kształt zegara rzeczywiście jest super, a po Twojej przeróbce to normalnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny i stylowy zegar:) Wszystko ładnie się zgrało kolorystycznie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój tatuś nazwałby ten zegar przed przeróbką 'dworcowy'. Dostał kiedyś taki w pracy w prezencie i nie wiedzieliśmy co z nim zrobić. Piękną mu zafundowałaś przemianę. No taki odnowiony z pewnością nawet mój tatuś by przygarnął. Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam dawać nowe życie starym śmieciom :-) dzięki temu przestają być śmieciami. Zegar po metamorfozie wygląda fenomenalnie, lepiej nie mogłaś dobrać mu tarczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna robota, byle jaki zegar zdecydowanie nabrał wyrazu z nutka romantyzmu ale bez przesłodzenia, będzie na pewno odmierzał tylko dobre godziny. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. zegar wyszedł świetnie;)))
    Pozdrawiam serdecznie;)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Reniu, zegar wyszedł Ci naprawdę znakomicie, wybrałaś bardzo ładną kartę,pięknie współgra z kolorem zegara. Pozdrawiam cieplutko i życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. WOW :) piękny zegar ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczna odmiana Reniu! Wyszło delikatnie i bardzo ciekawie. Jak dobrze, że go nie wyrzuciłaś. Cieplutko pozdrawiam i życzę Ci miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna metamorfoza, podoba mi się bardzo! Zegar zdecydowanie nabrał charakteru :) Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniały starociowy zegar ci wyszedł. Idealnie będzie się komponował z szafką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana chyba chcesz dac mi kopa. Mój zegar, rónież plastikowy leży gdzieś w otchłani piwnicznej. Twój jest znakomity, delikatny i romantyczny. Lubię te klimaty i chyba wezmę się w końcu za ten zegar. Dziękuję że mmi przypomniałas.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękny zegar, podziwiam, sama decu nie umiem, ale zawsze jestem pod wrażeniem wszelkich prac i tych małych i tych dużych! pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  22. łał!
    nie no...wielkie ŁAŁ! ;-D

    świetny efekt!
    w sam raz dla małej panienki

    Jak to dobrze , że nie za często wyrzucasz śmieci ;-D

    OdpowiedzUsuń
  23. KOCHAM TAKIE KLIMATY! biel i przecierki - zawsze i wszędzie, a najlepiej tak, jak jest to zrobione tu - czyli idealnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. No całe szczęście, że nie wylądowała w koszu!!! Piękny jest!!! Tarcza taka romantyczna i te przecierki swietnie do siebie pasują:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Reniu, jestem zauroczona tą przemianą. Masz zdolne lapki. Muszę i ja w końcu opanować decu, bo naprawdę można zdziałać cuda.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Doskonała metamorfoza. Fajny klimat, taki retro :) Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  27. genialna przemiana !!! :) az miło patrzeć na taki zegar !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Pięknie przerobiłaś zegar :-))) Masz talent i wyobraźnię :-)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Przykryłaś w doskonały sposób całą jego plastikową tandetę :)Super teraz wygląda.

    OdpowiedzUsuń

Witaj:) będzie mi niezmiernie miło, jeżeli po swojej wizycie zostawisz ślad w postaci komentarza:)
pozdrawiam serdecznie:)