niedziela, 8 listopada 2015

Mało, ale zawsze coś tam dłubię


Kochane mało mnie w necie, choć staram sie zaglądać do was regularnie to tyle tworzycie i dzieje sie tak dużo, że mogłam gdzieś nie zaglądnąć.
Jeżeli tak było to przepraszam i dajcie znać, ale mój czas ostatnio został mocno okrojony i muszę na nowo poukładać to co mi pozostało.
ja jak i większość z rękodzielników nie umiem siedzieć bez czynnie i nawet najciekawszy film wydaje mi się nudny i od razu zaczynam szukać  czegoś coby zajęło mi moje łapcie.
W pierwszej chwili chwyciłam za czółenko, ale stres chyba dał mi sie we znaki, bo zaczynałam kilka razy i za każdym razem coś pomyliłam, dlatego wróciłam do źródła, czyli do drutów.


To moja pierwsza miłość, zaczęłam na nich działać jeszcze w podstawówce- zawsze działały na mnie kojąco i odprężająco.
Do tego moja najstarsza i pierworodna poprosiła o bombki w sweterkach to już nie zostało mi nic innego jak poszukać wskazówek i wzorów.
Takie bombeczki podziwiałam już w ubiegłym roku, ale wtedy byłam pochłonięta totalnie frywolitką i zaczełam interesować sie decoupage, na sweterki zabrakło już czasu.
Teraz nie potrafię przestać dziergać i wciąż mam nowe pomysły.
Część wzorów znalazłam w necie, część jest moja, tzn może i są w necie, ale musiałam je przystosować do szablonu, lekko zmieniłam.
Co mi wyszło?
pokażę dzisiaj tylko 5, ale będą i następne.
Pierwsze zdjęcie rodzinne
Konik na biegunach pochodzi z książki "55 Christmas Balls" 
choć wydaje mi sie że coś pomyliłam, właściwie to jestem pewna, ale dopiero teraz to zauważyła.
Wyszedł ciężki koń polski, zaciągowy a w książce jest arab czystej krwi:D


tak samo jak jak i para, tą jednak lekko zmieniłam

reszta to już moje własne widzimisię :D



kiedyś narobiłam sie wzorów norweskich masę, zawsze mi sie bardzo podobały i można do nich też wykorzystać resztki.
Ja tym razem musiałam dokupić włóczkę, bo najładniej wychodzi z tej samej grubości.
Będę robiła jeszcze kilka, no może troche więcej wzorów i jeżeli znajdą sie chętne to możemy zacząć wspólne robienie.
Opracuję nastepny wzór i pokażę jak zacząć i kończyć, jeżeli będize trzeba to wrabianie też:)
Jeżeli koś jest chętny to proszę o info w komentarzach.
A teraz konkurs - która sie podoba najbardziej?
nie będę pytać dlaczego bo sama tak mam, że wpadnie w oko i nie do końca umiem wytłumaczyć co mnie w danej rzeczy najbardziej mnie przyciąga:D

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

76 komentarzy:

  1. Reniu kochana bombeczki przeurocze. Musze Ci powiedziec, że sama tez dzoergałam od podstawówki. Niestety jakos o drutach zapomniałam. Bombek jednak nigdy nie robiłam, a ciekawie byłoby zobaczyc jak tak na okragło puszczasz oczka. Pozdrawiam cieplutko i spokojności życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu na okrągło w tym przypadku robie tylko prawe oczka:)

      Usuń
  2. świetne bombeczki! Mi najbardziej w oko wpadła ta ostatnia, bardzo ciekawy wzorek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł z tymi bombkami:) Ja na razie dziergam szydełkowe:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja szydełkowych w tym roku chyba nie zdążę, choć tez w planach były :)

      Usuń
  4. Bombek w sweterkach to jeszcze nie widziałam :)) Ale super się prezentują :) Mnie się podoba ta z sową i ostatnia :) Wolę jednak nie zaczynać niczego nowego, bo przez nieskończone robótki to mi się szafy nie zamykają :( Muszę się wreszcie za nie wziąć, ale kiedyś chętnie bym spróbowała :) Róbcie dziewczyny, a ja chętnie pokibicuję :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne bombki i jakich patriotycznych barwach! Wszystkie są cudne, ale ostatnia najbardziej mi się podoba. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Reniu piękne te bombeczki wyszły, kursik jest w ostatnim numerze Twórczych inspiracji i jest też nawet wzorek norweski Ale nie wszyscy mają gazetkę więc myślę , że o ile Ci czas pozwoli Ci na przygotowanie kursu chętnie skorzysta z Twojego pomysłu wiele osób .
    Wszystkie Twoje bombki są śliczne ale moje serce skradła przedostatnia.
    Ja też zaczynałam przygodę z rękodziełem od drutów własnie , i było to w I klasie liceum . Chyba trzeba wrócić do korzeni, aczkolwiek nigdy nie przepadałam za robótkami na 5 drutach i wrabianymi wzorami :-)
    Może czas wrócic do korzeni ? :-)
    Buziaczki i oby jak najszybciej udało Ci się wszystko poukładać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu u nas jej nie ma, a nie chce mi sie do Bielska po nią jechać:D
      a ko korzeni warto wrócić
      Dziękuje i również buziaki przesyłam:)

      Usuń
  7. Rewelacyjne bombki, ogromnie mi się podobają takie klimaty i kolorystyka :) Wiadomo, że sówkowa najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne bombeczki Reniu dla mnie robienie na 5-ciu drutach to czarna magia więc z przyjemnością podziwiam Twoje poczynania:) pozdrawiam cieplutko i więcej czasu Tobie i sobie życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne są te dziergane bombeczki, sama chętnie skorzystałabym z takiego kursiku, bo zawsze się zastanawiam jak się je robi, trzeba okręcać nitkę by nie wychodziły dziury ? Kiedyś tak robiła, ale to było wieki temu ...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko nic sie nie okręca- na lewej stronie tylko wystarczy żeby nitka na płasko była- nie za luźno i nie za ciasno:)

      Usuń
  10. Rewelacyjne bombki, jestem pełna uznania i podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne i pomysłowe bombki w ładnych kolorkach:) Mnie podoba się przedostatnia, choć koniczek też mi się podoba, mimo solidnej budowy ciała:)) Pozdrawiam Reniu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Reniu bombeczki jak malowanie ,ta z koniem jak nazwalaś zaciągowym (z tego co ja wiem mówi się pociągowy)jest świetna.
    Na 5 drutach to nie moja bajka ,ja tylko umiem prawo,lewo i na tym koniec .
    Na razie mnie do drutów kompletnie nie ciągnie,aby się podszkolić ale Ty działaj ,masz ogromny potencjał w tej technice.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas mówiło się zaciągowe:D
      a co do bombek Danusiu to wystarcza tylko prawe:)

      Usuń
  13. Świetne te norweskie klimaty, chociaż za oknem jeszcze nie biało to miło popatrzeć na takie cuda. Wszystkie piękne, ale jak dla mnie to ta druga z "ludziami" bo ja tak raczej towarzysko wolę. Pozdrawiam serdecznie :-)
    P.S. Jak zobaczyłam zajawkę Twojego posta i pierwsze zdjęcie to już myślałam, że koronkę klockową zaczynasz, a to były druty. Cóż głodnemu itd :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, klockowa koronka podoba mi również od dawna, ale nie jest w moim zasięgu :)
      a ze śniegiem to juz rożnie może być:)

      Usuń
  14. Przepięknie wyglądają w tych ubrankach! Chyba jeszcze takich nie widziałam. Za młodu robiłam sobie wszystko z wzorkami norweskimi, teraz znów wraca na nie moda.
    Pozdrawiam Reniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzory norweskie wracają co kilka lat do łask, ale teraz juz chyba trzeci rok królują:)
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Bombowe bombeczki Reniu! Jeszcze takich nie widziałam, ale te są po prostu doskonałe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bombki w sweterkach! Super! Na ostatniej najdłużej zatrzymałam oko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to fajnie wygląda! Kiedyś dużo robiłam na drutach ale nigdy nie wpadłam na taki pomysł. Najbardziej podoba mi się ostatnia - jest przeurocza.
    Dziękuję Ci Renatko za udział w moim candy. Proszę Cię jeszcze (zgodnie z zasadami zabawy) o wybór jednego, konkretnego aniołka. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu dziękuję serdecznie:)
      a co do zabawy to właśnie mam duży problem z decyzją:)

      Usuń
  18. Cudne bombki, a ta z sowami najlepsza. Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też ostatnio zadziergana jestem, chociaż szydełkowo;) Czasem druty tez mnie kuszą ale lepiej nie będę zaczynać, bo wiadomo że jak połknę bakcyla, to już w ogóle chyba przestane spać;) Bombki są śliczne, kojarzą mi się z zimowym ciepłym szalem. Lubię norweskie wzory ale tym razem najbardziej urzekła mnie sówka;) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu ja szydełko odłożyłam głęboko, bo czasu mało, ale tez kusi:)
      dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Wszystkie takie cieplutkie, miłe - dla mnie ostatnia wymiata :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :)
      z tego co widzę to ostatnia wszystkim najbardziej przypadła:)

      Usuń
  21. Wszystkie piękne. Wzory norweskie są uniwersalne, pasują do wszystkiego nawet, jak pokazałaś, na sweterki dla bombek. Gdy zaczynałam czytać posta i prośbie Twojej córki, byłam święcie przekonana, że zamarzył się jej sweterek z takimi motywami, a to o bombki chodziło. Mnie do drutów już od dawna nie ciągnie, ale kiedyś dzieciakom sporo takich aplikacji wrabiałam na sweterkach, kamizelkach, czapkach itp. Wniosek drutowanie nadal w modzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już dawno nie robię swetrów, ja osobiście bardziej wolę żakiety, a dziewczyny bluzy, ale kiedyś robiłam i takie z wzorami też :)
      dziękuję Danusiu i pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  22. Jakie sliczne!! i do tego mają kojąca moc na Twoje nerwy:) ja też robię bombeczki, ale szydelkowe:) Najbardziej podoba mi sie ta ostatnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu mają i to dużą:D
      za szydełko sie juz w tym roku nie chwycę, ale takie bombki też mam w planie:)

      Usuń
  23. Śliczne bombki! Już drugi rok myślę żeby takie zrobić i na razie nic:) Sowa na bombce najładniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sowa i kwiatuszek mają wzięcie:D
      dziękuje i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  24. śliczniutkie bombki. Jakoś na drutach mi nie wychodzi. Podziwiam i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one tylko wyglądają na trudne, wystarczy umieć robić tylko oczka prawe, a trudność to wrabianie wzoru i praca na 5 drutach:)
      może jednak uda mi sie przygotować kursik :)

      Usuń
  25. fajne sweterkowe bombeczki są bardzo oryginalne i cudne

    OdpowiedzUsuń
  26. podpisuję się łapkami obiema pod pochwałami dziewczyn - bombki klimatyczne i śliczniutkie

    OdpowiedzUsuń
  27. sweterkowe bombki!
    przynajmniej będzie im ciepło :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze lampki będą im grzały ....tyły :D

      Usuń
  28. jakie one ceudne są , bardzo mi sie pdobaja , a najbardzie sówka i ta ostatnia :))))
    kiedys na drutach zrobiłąm szalik ,ale czy jeszcze cos pamietam nie wiem , ale wtedy to zyła jeszcze moja mama i umiała mną pokierować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z drutami jest tak jak z jazdą na rowerze, może na początku będzie ciężko i nierówno, ale myslę, ze dasz radę:)

      Usuń
  29. Cudowne bombki :-) To moje marzenie... mam nadzieję, że kiedyś i sobie podobne zrobię... :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie zauroczyły w ubiegłym roku:)
      również pozdrawiam

      Usuń
  30. W stylu norweskim wyglądają super! Ja niestety mam dwie lewe ręce do drutów ale będę kibicować Tobie i innym. U mnie też pewnie znajdzie się jakaś ozdoba świąteczna ale szydełkowa. Mam nadzieję, że zdążę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Rewelacja te sweterkowe bombki!!! Cudne, a jeszcze jak odstresowują, to już nic, tylko dziergać...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu dziergam dalej:)
      dziękuje i również pozdrawiam:)

      Usuń
  32. W takim sweterku zima nie taka zła. Nawet taka mroźna bardzo.
    Reniu śliczne te bombeczki. Szkoda, że nie ma na wszystko czasu bo to są pracochłonne robótki.
    A chciałoby sie różnych technik popróbować.
    Mi wpadła w oko -4., czylo przedostatnia:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaziu masz rację, są pracochłonne, te prostsze wzory robię prawie 3 godziny, a niby takie maleństwo:)
      pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  33. Ale zdolniacha z CIebie Kochana, ja to za cholerie nie potrafilabym wycudwac takich rzeczy z drutu :)Bombki są przecudowne ! Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie Ci te norweskie wzory wyszły :) Chyba czwarta bombka - ale dlaczego, nie potrafię powiedzieć. Śliczna i tyle.
    Bardzo lubię druty i chyba najpierw nauczyłam się robić na drutach, później na szydełku. Druty są takie niewymagające :) Za pięcioma jednak nie przepadam, zawsze się wredoty wyślizgują, więc tym bardziej podziwiam samozaparcie w tworzeniu takich maleństw.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie wylatują też, ale tylko na początku robótki, potem już jest lepiej:)
      dziękuje i pozdrawiam:)

      Usuń
  35. Wspaniałe bombki! Ja tam nie potrafię wybrać - wszystkie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mało...Reniu kochana te bombki to moja miłość;))Nie mam pojęcia jak się je robi,ale zazdroszczę Ci tych umiejętności.
    Gdybym normalnie spędzała święta w domu,to bym na 100 nauczyła się je robić.
    Może kiedyś jeszcze nadejdzie taki czas i pogmeram i poszukam i zrobię;)
    Pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  37. świetny pomysł i niesamowicie wyglądają, a do tego takie najbardziej swiąteczne kolorki:) Super:)
    Najbardziej wpadła mi w oko ostatnia, ale i przedostatnia najmocniej z nią konkurowała:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Witaj:) będzie mi niezmiernie miło, jeżeli po swojej wizycie zostawisz ślad w postaci komentarza:)
pozdrawiam serdecznie:)