sobota, 20 czerwca 2015

szkoda gadac :(

Nie wiem jak u was, ale ja mam kiepski czas
i to dosłownie :(
nie wychodzi mi nic, a jeżeli już na coś sie uprę to poprawiam kilkakrotnie- jeszcze jedna spaprana robótka i biorę wolne od rękodzieła na miesiąc minimum i już:(
Walizeczka z poprzedniego postu miała być na Danusiowe wyzwanie kolorystyczne, ale po wyschnięciu wyszła raczej beżowa, potem zaczęłam eksperymentować z doniczkę i..........
tak mnie wnerwiła, że wylądowała w koszu
Przegrzebałam wszystkie moje zasoby przydasiowe i znalazłam tylko mulinę w żółtym kolorze
Tak, tak mulinę- bo choć nie haftuje to przygarnęłam woreczek, który miał wylądować w śmieciach mojej Mamci
po co?
no jak na chomika przystało przecież przyda sie:D
tym razem połączyłam wyzwanie z nauką makramy u Joasi
Mulina nie jest najlepszym materiałem na makramę- zdecydowanie jest za miękka,
ale wygląda na tyle fajnie, że młoda już ją porwała






Do wspólnej nauki makramy dorobiłam jeszcze jedną bransoletkę 
tym razem  z sznureczka lnianego z drewnianymi koralikami dla małej
a wygląda tak


Mam nadzieję że Danusia mi wybaczy taki drobiazg, a Stefcio przełknie ale nic innego już nie wymyśle, a i czasu mało zostało
Jak widać kolor żółty do moich ulubieńców nie należy i   raczej go u mnie w domu nie znajdziecie
no chyba że są to kwiaty- uwielbiam słoneczniki i żółte liliowce, kojarzą mi się ze słońcem i ciepłem,
a to to ja baaaaaaaaardzo lubię, jak na zmarzlucha przystało:D

Życzę Wam spokojnego weekendu i pozdrawiam serdecznie





85 komentarzy:

  1. Reniu a ja myśląc o kolorkach u Danusi mam cały czas problem i pomyślałam jakoś o Tobie, ze Ty nie bedziesz miała problemu na pewno i zobacz, myliłam sie.
    W końcu udało mi sie coś wymodzić na kolorki.
    Twoje robótki ładniutkie. Z makramą też chciałabym coś zaczać ale koszmarnie nie mam ani nastroju ani czasu.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaziu miałam bo żółty to u mnie niespecjalnie sie odnajduje.
      Do makramy wracam po latach - może i Tobie się uda?
      buziaki:)

      Usuń
  2. Oj ostatnio ja też mam jakiś gorszy czas na robótki :) lato się zbliża i pewnie dlatego :)
    makrama - nie próbowałam, można powiedzieć ,że nie znam, ale zaciekawiłaś mnie Twoimi bransoletkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie lato co wiosna przyniosła tą besse robótkową
      Co do makramy to zachęcam, nie jest trudna a zawsze to coś nowego:)

      Usuń
  3. Reniu wiesz może sie pogniewasz ale uwielbiam Cię za to co napisałaś na poczatku . Myslałam że to tylko ja taka sierota jestem , że mi nic nie wychodzi w tym miesiącu, właśnie opublikowałam trzecią juz spinkoloną pracę. Ki czort ?? może to ten żółty kolor taki jakiś pechowy ???
    A Twój zamiennik na zabawę u Danusi bardzo fajny wyszedł . Choć przyznam , że nie wpadałbym na użycie muliny do makramy. Ta druga bransoletka jest świetna i podobnie jak u Justynki potrójna . Jak coś takiego zrobić??? ja też tak chcę !! Może masz jakiegoś linka do kursu na taka potrójna bransoletkę??
    Buziam mocno i życze słoneczka .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu nie pogniewam się, bo sama sobie od sierot nawtykałam ostatnio :D
      co do lincku to podeślę jutro, muszę poszperać bo historii :)
      buziaki przesyłam :)

      Usuń
    2. biedne sierotki, ja was chętnie adoptuję ;-D

      Usuń
  4. Reniu, dość narzekania, bierz kochana urlop od robótek wszelakich, bo w depresję mi wpadniesz.
    Bransoletki zrobiłaś fajne i skoro tę mulinową " nie udaną" młoda przygarnęła, to nie jest tak źle, bo wiadomo jakie gusta ma dziś młodzież.
    Wypocznij i udanego nadchodzącego tygodnia.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielkie dzięki Danuś :)
      chyba tak zrobię, mam tylko jedną pracę do pokazania i chyba zrobię sobie wolne:)

      Usuń
  5. Bransoletka wyszła ładnie, więc jest dobrze:) Czasami tak jest, że nic nie wychodzi, ale przecież to mija, prawda? Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby Anettko, oby, bo głowę mam pełną pomysłów :D

      Usuń
  6. Bransoletki bardzo ładne się udały! a to juz coś:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. bransoletka jest super !!! taka słoneczna i wesoła mimo czarnych koraliczków, mi przypomina oczka słoneczka :-) głowa do góry, zawsze po burzy wychodzi słońce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się skojarzyła ze słonecznikami:)
      mam nadzieję, ze to minie, bo inaczej mnie krew zaleje ze złości, a to nie byłoby najlepsze dla mojej rodzinki:D

      Usuń
  8. Ja mam nieco inny problem - mnóstwo pozaczynanych prac których nie mam kiedy skończyć. Mam wrażenie że czas leci jakoś szybciej. Świetnie wyszły obie bransoletki! Pierwsza radosna - prezentuje się ślicznie. Mnie jednak bardziej podoba się ta druga w naturalnych kolorach - skromna i delikatna. Miłej niedzieli Renatko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu ja mam góra dwie zaczęte robótki- jedna na dzień i z reguły jest szycie,druga cicha na wieczór i tego sie trzymam:)
      ja też wole ta drugą :)

      Usuń
  9. Reniu, makrama nie jest łatwą sztuką a jeszcze z muliny, a Tobie udało się ją zrobić i na dodatek znalazła się na nią chętna to nie może być tak źle, mnie się podoba. Też próbowałam tej sztuki w zeszłym roku i powiem Ci szału niema, chętnych do noszenia też, a do szuflady nie lubię robić. Może kiedyś opublikuję te moje tworki. Pozdrawiam i miłej niedzieli Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniczko pokaż koniecznie co zrobiłaś, szkoda je trzymać w szufladzie:)
      ja na razie chcę sobie przypomnieć sploty, może nauczyć sie nowych a gotowce zawsze mogę komuś wcisnąć, chętni się znajdą:D

      Usuń
  10. Obie bardzo ładne. Myślę że jak na początki i mulinę zamiast odpowiednich sznurków żółta wyszła bardzo fajnie a sznurkowa też ciekawa, bardziej eco ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. E tam, marudzisz:) Ta żółta całkiem fajnie wygląda, szczególnie na ręce w komplecie z innymi. Jak dla mnie oczywiście lepsza ta sznurkowa, ale ja żółty "kocham" tak jak Ty i chyba dlatego go sobie odpuszczę, bo jakoś nie mam pomysłu na coś żółtego i przydatnego, a robić coś tylko po to żeby leżało w szufladzie to nie lubię. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu widzę, ze żółty mimo że taki radosny to do ulubieńców nie należy:)
      miłego weekendu:)

      Usuń
  12. Makramowe bransoletki są urocze. Rzeczywiście widzę nasze pokrewieństwo w potrójnej i sznurkowej bransoletce, ale Twoja jest jednak inna, czyli rękodzieło pełną gębą. Myśłę, że chyba coś jest w powietrzu, bo i ja zaliczam ostatnio wpadki, takie że spękaniowe próby wylądowały w koszu. Walczę jednak, żeby przełamać passę. To na koniec jeszcze raz makramowe sambale bardzo ładne. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko czasami wyglądają nasze prace tak jakbyśmy sie umawiały co zrobimy, ale tylko jeżeli chodzi o formę- w reszcie widać różnicę i dobrze:D
      buziaki przesyłam i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  13. Łączę się w bólu, bo też mam teraz jakiś gorszy okres. Dokładnie tak jak piszesz - "szkoda gadać" :)
    Obie bransoletki super się prezentują, chociaż kolorystycznie jestem bardziej za tą drugą (bo uwielbiam len i takie "ekologiczne" klimaty) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu wiedziałam że ta będzie Ci sie bardziej podobać, ale to przez Twoje piękne eko prace :D
      a co do niemocy twórczej to mam nadzieję, że nam wszystkim minie i to szybko:)

      Usuń
  14. Rozumiem Twój ból, przynajmniej jesteś oryginalna, ja się "wyłgałam" słonecznikami..... Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu gdybym miała cokolwiek schowanego to pewnie tez bym tak zrobiła :)

      Usuń
  15. Bransoletka mimo wszystko wyszła świetnie, gdyby nie opis nie wiedziałabym że jest "niedoskonała". Super prezentuje się na ręku:)) I życzę dużo żółtego światła słonecznego, niech wprowadza Cię w dobry nastrój. A co do złego okresu to ja mam takowy od dłuuuuższego czasu, ale szkoda gadać, niech uciekają te złe chwile. (Pocieszam się jeszcze myślą że mogło być gorzej, jeszcze może przynajmniej u mnie) Ale niech te złe już da nam spokój, dużo słońca i pogody ducha życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki serdeczne, mam nadzieję, ze wkrótce wszystko wróci do normy, bo taka sytuacja u mnie nie jest normalna:(
      Również pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  16. A co tu gadać, bransoletka jest cudna :) czasami jest tak że, nic nie wychodzi.
    A może też wezmę udział w nowej zabawie - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki i zapraszam w imieniu organizatorki:)
      miłej niedzieli, pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Super ta żółta. Bardzo energetyczny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki Wiolu:)
      ale czasami jest tak, że jak sie czegoś nie lubi to nawet kolor gryzie:D

      Usuń
  18. Nie ma czym się przejmować. Nie są takie złe a następne będą lepsze. Odpoczynek też jest potrzebny.
    Pozdrawiam i miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Tereniu serdecznie i obyś miała racje:)
      miłej niedzieli, pozdrawiam:)

      Usuń
  19. czarny plus żółty z makramą- super sprawa1 Wyszło bardzo fajnie1 Buźka! PS ja dopiero co pisałam, że u mnie tez kiepsko ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, byłam i czytałam :)
      tylko nie wiem czy sie cieszyć, że to nie tylko u mnie czy sie już martwić że to jakaś epidemia:D

      Usuń
  20. Oj tam zaraz urlop od robótek. Przeciez za długo nie wytrzymasz. Za kilka dni wszystko wróci do normy i wytworzysz jakies cudo. Bransoletki sa prześliczne i pełne uroku. Mnie podobają się obie. Pierwsza na słoneczny upalny dzień jest w sam raz, a druga rewelacyjnie spokojna i stonowana. Buziaczki i serdeczności przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu wielkie dzięki:)
      i napisałaś świętą prawdę, ciężko mi wytrzymać bezczynnie:)
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  21. Reniu ja to sobie myśłę ,że świat zwariował i wszystko się poprzewracało przez pogodę .Przecież czerwiec jest takim miesiącem gdzie kiedyś tryskało się energią ,robota aż huczała i paliła się w łapach.A teraz same narzekania,marudzenia i o dziwo ja nie jestem lepsza.Od dwóch dobrych tygodni odpoczywam od robótek ,a ile to potrwa jeszcze to nie wiem .
    Mam miliony pomysłów,które spycham na plan dalszy,bo wiem ,że muszę od tego odpocząć i ładować akumulatory.
    Jeśli idzie o makramowe nauki to uważam ,że bardzo fajnie to wyszło,szczególnie ta z tymi drewnianymi koralikami .
    Jeśli o żółciutkie zabawy idzie to też jest super,bo bransoletka wyszła piknie.
    O Stefcia się nie martw ,łyka takie prace szybko jak na prawdziwą żąbkę przystało.
    Buziaki kochana i idź na ten urlopik ,dobrze Ci to zrobi ,coś o tym wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu moze to jakieś przesilenie??
      zobaczymy co będzie jak rozpoczną sie wakacje, więcej czasu i spokoju (OBY:) bo z dzieciakami to nigdy nic nie wiadomo :D
      Buziaki również przesyłam :)

      Usuń
  22. Blogi nam zalałą fala marudzenia :D Dobrze, że się nie dajemy i pomimo gróźb to niespokojne ręce ciągle gnają do tworzenia ;)
    Makramki bardzo ładnie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja rodzinka już się ze mnie śmieje- zaraz zaczną się zakładać ile wytrzymam:D

      Usuń
  23. żółciutka bransoletka bardzo ładnie sie prezentuje na ręce :) a czasami trzeba zrobic przerwe , ja miałam nawet kilka miesięcy a teraz az mnie rwie do robienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kilka miesięcy?
      oby nie, bo nikt ze mną tyle nie wytrzyma, ja musze coś robić z rękami inaczej mnie świerzbią:D

      Usuń
  24. Może i mulina za miękka, ale efekt i kolor idealny - sama bym przygarnęła taką bransoletkę, że o sznurkowej nie wspomnę. Już od kilku miesięcy zbieram się żeby zrobić sobie kilka i zawsze coś innego (niby ważniejszego) wyskakuje:-( Pozdrawiam gorąco:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko to przyłącz sie- jest motywacja to i czas na robótkę się znajdzie:)
      miłego tygodnia, pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  25. Reniu - nie jesteś sama - ja również mam tak jak ty - zrobię i wyrzucę ale potem grzebię jednak w tych śnieciach i wyciągam bo też jakiś dziwny chomik pl jestem - no boże jednak kiedyś się przyda - myślę ze ta złą passa nas kiedyś opuści - twoja nauka z makramą - jest bardzo piękna - kiedyś chciałąm się nauczyć ale - książki leżą tylko na półce - a bransoletka na zabawę u Danusi wyszłą ci wspaniałą - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Marysiu i pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  26. Obie bransoletki ślicznie wyszły, a jak ładnie na rączce wyglądają! I jak widzę ostatni okres nie tylko dla mnie nie jest łaskawy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękna ta bransoletka! Cudnie komponuje się z tymi czarnymi koralikami.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię tego rodzaju bransoletki,ładnie wyszły :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne bransoletki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milenko, Aniu i Olu serdecznie wam dziękuję:)

      Usuń
  30. Reniu, bransoletka wyszła super:) zaraz lecę ją wstawić:) Pleść można ze wszystkiego, a mulina powinna być fajna, bo i kolorów pod dostatkiem i węzełki wychodza takie delikatne:) no i jest mięciutka:) na pewno będzie sie fajnie nosiła:)
    Ja pierwsze kombinacje bransoletkowe robiłam też z muliny i kordonka, którego brałam po kilka nitek.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście potrójna też jest super:) Fajnie wykombinowałas z połączeniem ich, powstała przez to jedna całość:)

      Usuń
    2. Joasiu chwilowo będę robić z tego co mam, ale z czasem kupię i sznureczki bo z nich prace wychodzą zupełnie inaczej i bardziej mi sie podobają:)

      Usuń
  31. Superaśna bransoletka, letnia, wesoła, wakacyjna i z ... charakterem. bardzo mi się podoba.
    Lniana też jest fajna. Ja w ogóle lubię bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:)
      ja z biżuterii najbardziej lubię właśnie bransoletki :)

      Usuń
  32. Bransoletka jest świetna, mam nadzieję, że przekonasz się do żółtego koloru i częściej zagości on w Twoim warsztacie ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko chyba nie, ale dziekuję bardzo:)

      Usuń
  33. Bardzo lubię takie bransoletki, a jeszcze z tymi innymi, swietną tworzą całość. Lato czeka!:)
    Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ja czekam na lato, ale gdzie ono??
      u nas zimno i buro jak końcem września:(
      miłego tygodnia, pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  34. Bransoletka jest urocza. Taka skromna i te kolorki..... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Renatko - a czy zawsze wszystko musi nam wyjść? NIE! A co tam tylko może nie przyznajemy się do tego.

    Mnie się podoba żółto-czarne połączenie, bo jest bardzo delikatne i skromnie, a takie rzeczy mnie czarują prostotą.

    OdpowiedzUsuń
  36. A mnie się Twoje bransoletki podobają! Zwłaszcza ta żółta (!), choć to nie moje kolory, ale w tym zestawieniu wyglądają super:)

    OdpowiedzUsuń
  37. No niestety czasem trzeba pokombinować na różne sposoby, żeby otrzymać zachwycający nas efekt. Ale wiem, że często warte to jest naszego poświęcenia :) Twoja bransoletka wyszła bardzo fajnie, te kolorki super pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo ładna. Śliczny odcień żółtego.

    OdpowiedzUsuń
  39. Oj...ja też się szybko zniechęcam i przyznam,że w tym miesiącu także namarudziłam,że hej...bo z żółtym mi było jakoś nie po drodze...
    Ale Tobie praca udała na piąteczkę :)
    Mam podobną bransoletkę ...także w takich barwach ( otrzymałam ją w prezencie od koleżanki blogowej ),z której jestem zadowolona :)
    Pozdrowionka :)***

    OdpowiedzUsuń
  40. Mówią, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, gdyby wcześniejsze prace wyszły jak trzeba nie zrobiłabyś takiej ślicznej bransoletki. Niech Młoda czaruje za jej pomocą lato, może się zjawi. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Niech się ten czerwiec skończy ( o maju też tak mówiłam ;) ), bo już sił na nic nie mam. Ani ochoty.
    Za żółtym też nie przepadam.
    Bransoletka wyszła całkiem fajnie i myślę, że świetnie się ją nosi - możne i wadą muliny jest jej delikatność i miękkość, ale w noszeniu na pewno jest przyjemna. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  42. W tej makramowej bransoletce widać jak ładnie komponuje się żółć z czernią ... wyszła super Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam ten sam pomysł, ale jeszcze się za pracę nie zabrałam, więc wymyślę cos innego;) W tym miesiącu jestem w szarej d....:( Powiem ci ze żółtego jakoś nie trawię, a jeśli już to właśnie w takich bransoletkach. Pięknie je zrobiłaś!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo ładnie ci wyszła :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. fajnie wygląda, kolory mocne to i "młodzieżówce" się spodobało :-)

    fakt czerwiec "wykańcza" swoją aurą...no to trzeba odpocząć! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  46. No proszę i znowu się okazuje,że potrzeba matką wynalazku,wynalazłaś mulinę i wyplotłaś piękną,wakacyjną bransoletkę,wakacyjną,bo i ze słoneczkiem się kojarzy i ze słonecznikiem,czyli same letnie dobra,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. A mnie podoba się Twoja bransoletka!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Piękne są obie bransoletki, chociaż ta żółta była chyba trudniejsza do zrobienia ze względu na mulinkę :) Ale spisałaś się na medal :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie narzekaj na mulinę. Ja się na niej uczyłam. Każdą nić, którą chce się plątać trzeba poznać, wyczuć. Jak na pierwszą przygodę z niepasującą Ci muliną, poszło świetnie. :-) Powiem, że naprawdę koszmarny do plątania jest sznurek jutowy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Makramowa klasyka sprawdza się w każdej sytuacji! Na mulinę nie masz się co zżymać, bo kiedyś makramową biżuterię wiązało się głównie z niej (słynne bransoletki przyjaźni). Obie bransoletki fajnie wyszły, jednak ta druga to zdecydowanie bardziej moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Obie bransoletki bardzo czarujące :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj:) będzie mi niezmiernie miło, jeżeli po swojej wizycie zostawisz ślad w postaci komentarza:)
pozdrawiam serdecznie:)