niedziela, 26 kwietnia 2015

Renulkowa serweta

czyli chwalę się znowu, bo w końcu ją skończyłam.
Skończyłam serwetkę według wzoru Reni z bloga Frywolitki, Tatting, Chiacchierino
Trochę to trwało, ale skończyć musiałam, bo za nic innego nie mogłam się wziąć.
Nie lubię odkładać nie skończonych rzeczy, tym bardziej takich na których mi zależy, a na niczym ostatnio mi tak nie zależało jak na niej właśnie.
Serwetka jest piękna i nie pisze tu o mojej technice- o nie, jeszcze dużo wody upłynie za nim bedę w pełni zadowolona, ale piszę o samym wzorze.
Dwa ostatnie rzędy dłużyły mi sie już bardzo, było juz co supłać, ale myślę, że było warto.
Teraz już tylko pranie i naciąganie pikotek, a potem.............a potem biorę sie za następna, choć już chyba mniejszą, a może zrobię sobie podkładki pod filiżanki? 
Nie wiem, ale jedno co wiem to że frywolitka chyba mi się juz nigdy nie znudzi.
Zresztą popatrzcie o czym mówie:)

 







I co o niej myślicie?
Widziałam ją w w kolorowym wydaniu, ale myślę że serwetki najpiękniejsze są w białym kolorze
Miłej niedzieli wszystkim życzę, a za każdy komentarz gorąco dziękuje:)


57 komentarzy:

  1. Cudowna serwetka! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich umiejętności - tworzysz śliczności. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna. Majstersztyk :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie Ci wyszło,ja też kiedyś uważałam że tylko biel,ale teraz powoli skłaniam się też ku innym kolorom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam kilka kolorowych serwetek i to w różnych technikach, jednak myślę, że białe nadają im elegancji, choć może sie mylę:)
      dziękuje bardzo:)

      Usuń
  4. Pozazdrościć tylko mogę... nie podejmuję się większych form w obawie, że wymięknę ;-). Tym bardziej podziwiam i gratuluję. Ostatnio i ja wyfrywolitkowałam więcej niż zazwyczaj i to z nitki, której cieniowane kolorki uważałam za okropne...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też sie bałam że nie dam rady, a Twoje prace są piękne:)

      Usuń
  5. Piękna praca , warto robic serwetki , bo sie wprawy nabiera . Tez uwielbiam białe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, zdecydowanie wprawiłam sie w te dwa ostatnie rządki:D

      Usuń
  6. Renatko piękna jest !!!!
    Podziwiam w supłaniu,ja niestety nawet się nie biorę za takie duże,bo myślę że nie dałabym rady skończyć :))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie:)
      przy tej serwetce supłanie było podzielone - tydzień dla jednego rządku i wydawało mi sie to dobrym terminem, ale przy innych obowiązkach niestety nie dałam rady, ale myślę że warto spróbować:)

      Usuń
  7. Reniu Twoja serwetka jest przepiękna mogę tylko podziwiać. Myślę, że białe serwetki są bardziej eleganckie i dlatego maja więcej zwolenników:) pozdrawiam i miłego wieczorku Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję Moniczko i również pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  8. Reniu, piękna serwetka. Nie udało się skończyć do Świąt, ale teraz pokazałaś, że warto było dokończyć w późniejszym terminie, bo rzeczywiście, te dodatkowe dwa okrążenia nadały całkiem inny wymiar serwetce. Co do koloru białego, to jest uniwersalny, pasuje do wszystkiego i jest taki tradycyjny, chociaż serwetki kolorowe też mają swój urok.
    Pozdrawiam cieplutko.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Danusiu:)
      też myślę, że było warto ją skończyć:)
      pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  9. Reniu pięknie zrobiłaś te serwetkę. Ja swoją też skończyłam a właściwie robie dwie,drugiej brakuje 2 rzędy do końca. Nie wiem kiedy pokaże bo coś ślamazarnie wychodza mi posty ...ostatnio:) Pozdrawiam i cudownie, że zrobiłaś coś tak dużego. A frywolitka faktycznie uzależnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaziu dzięki że wpadłaś:)
      pozdrawiam cieplutko i czekam na Twoje serwetki:)

      Usuń
  10. Cudowna, cudowna i jeszcze raz cudowna. Wzór Renulka piękny, a Twoje wykonanie też jest świetne. Wiem, bo widziałam pierwsze prace (ale też mi się podobały). Kawał roboty, bo wiem ile to pracy kosztuje, ale efekt jest tego wart. Śliczna, śliczna i jeszcze raz śliczna. Pozdrawiam niedzielnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko jakie były pierwsze prace to chyba wszyscy widzieli, ale i tak jestem z nich dumna, dzięki nim umiem to co pokazuję teraz, tym bardziej, ze przez lata myślałam że frywolitka jest dla mnie niedostępna:)

      Usuń
  11. o..jaka piękność)
    Cudna po prostu)
    podziwiam)
    zazdroszczę talentu i cierpliwości))))
    pozdrawiam)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowna serwetka! Podziwiam!!! Ja na razie wolę mniejsze formy, biżuterię, chociaż przyznam, że tez mi się marzy wysupłanie serwetki frywolitkowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nie lubiłam robić maleństw, ale ta serwetka na chwilkę mnie zagięła:D

      Usuń
  13. Gratuluję ukończenia serwetki :) Mnie do końca brakują jeszcze dwa rzędy, bo w międzyczasie powstają inne prace, jak sutasz na przykład :) Wyszła prześlicznie, ja mam mały kłopot bo mi się trochę marszczy, ale na szczęście lubię mocniej usztywniane to da się jakoś zamaskować niedociągnięcia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu dzięki:)
      też w międzyczasie coś tam robiłam, mam inne zobowiązania no i nasze wyzwania, ale skończyć już ją musiałam :)

      Usuń
  14. Reniu cos pieknego !! Podziwiam Cie za cierpliwośc w tworzeniu. Ja jej nie mam az tyle . U mnie musi być szybko widac efekt końcowy. Więc podziwiam wszystko co jest tak delikatne jak frywolitka , Zresztą ta technika mnie zachwyca od bardzo dawna , ale nie biore sie nawet za naukę , bo wiem że by mi cierpliwości brakło.
    Pieknie bedzie ta serwetka wyglądac na stole.
    Pozdrawiam i miłego tygodnia zycze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu to trzeba robić coś mniejszego ale warto zacząć:)
      również pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia:)

      Usuń
  15. Wow! jestem w szoku:) i trochę Ci zazdroszczę (a właściwie to bardzo:)) bo mi się taka serwetka marzy strasznie, ale wiesz, marzenia nic nie kosztują, a Twoja serwetka z pewnością kosztowała dużo pracy i czasu. Gratuluję samozaparcia i cierpliwości, ale naprawdę było warto, bo wyszło przepięknie! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu na początku nawet nie, potem już kilka razy ją odłożyłam bo nie wyrobiłabym się z innymi projektami:)
      dziękuję Ci bardzo i miłego dnia życzę:)

      Usuń
  16. Piekna i warta kazdego wysilku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Serwetka jest piękna. Wygląda na bardzo pracochłonną.
    Mnie podobają się serwetki także w kolorowych wydaniach, a szczególnie w pastelach.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam u Ciebie kilka kolorowych, które i mnie sie podobały:)
      dziękuje i pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Raju, cos pięknego. Nigdy nie nauczyłam się frywolitki. Kiedy chciałam babunia nie była już w stanie mi pokazać, a sama w zyciu zrobiła mnóstwo piekności. Szkoda, bo wciąż zachwycam sie jej delikatnością. Twoja serwetka to majstersztyk. gratulacje za cierpliwość. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję za komentarz:)
      zapraszam do wspólnej nauki- my uczymy sie od roku:)

      Usuń
  19. Aż trudno uwierzyć,że to dzieło rąk ludzkich.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie- to dla mnie olbrzymi komplement:)

      Usuń
  20. Ostatnie rzędy potrafią człowieka wykończyć. Tym bardziej, że im bliżej końca, tym większa chęć na rozpoczęcie nowej pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu święte słowa- myślałam, że to tak mam tylko ja :)
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  21. wspaniała ta seweta,dziękuję za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyszła pięknie i ta serweta jest w moich planach:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluniu i Basiu dziekuję Wam serdecznie:)

      Usuń
  23. O rety, toż to coś niesamowitego, szczękę mam na podłodze i nie mogę się napatrzeć :) Przecudnie wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Reniu normalnie szok,sama sobie ją umiałaś zrobić i to jak pięknie,trening robi swoje.
    Ile pracy w to włożone to wiesz sama najlepiej,wyszło cudo nad cudami .
    Buziaki na resztę tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu nie będę czarować roboty było, tym bardziej, ze jeszcze wprawy nie mam ale było warto:D

      Usuń
  25. Serwetka wyszła pięknie i wiem ile pracy musiała Cię kosztować -ale było warto ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie było warto :)
      dziękuje i również pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Piękna jest i gratuluję bardzo! Widziałam ją już w wielu wielokolorowych wariantach, osobiście planuję powtórzyć wzór w wersji pierwotnej - u Renulka biało-kremowa pierwsza wersja mnie zachwyciła. Wreszcie kupiłam sobie do niej kordonki, mam zamiar ją... zacząć... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Dorotko:)
      i czekam na Twoją wersję:)

      Usuń
  27. cudeńko, jak długo ci się zeszło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko zeszło- ile ? dokładnie nie umiem powiedzieć bo wzór Renia podawała 1 rząd na tydzień, ale dużo tego było:)

      Usuń
  28. Serwetka jest zachwycająca. I w zasadzie, ile bym superlatywów nie użyła, i tak będzie za mało.
    I tak jak Tobie Reniu, mam nadzieję, frywolitka nigdy się nie znudzi, tak mi nie znudzi się oglądanie Twoich cudów.
    No to czekam na te podkładki :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielgachne dzieki:D
      a frywolitka wciąga potwornie, ale ten nałóg mi nie przeszkadza, więc będę męczyć Was dalej :)
      miłego weekendu, pozdrawiam

      Usuń
  29. Jesat przepiękna, boska i bajeczna:) i super zdjęcia:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu dziękuję pięknie i również pozdrawiam:)

      Usuń

Witaj:) będzie mi niezmiernie miło, jeżeli po swojej wizycie zostawisz ślad w postaci komentarza:)
pozdrawiam serdecznie:)