środa, 27 maja 2015

Transerowe zauroczenie?

chyba tak, ale tą chwilę odpowiada mi tylko jeden preparat Car Plan
Nitro wyszło słabo i niestety mocniej śmierdzi, olejek nie zdał u mnie egzaminu,  a na klej jeszcze nie próbowałam, to sie zmieni, choć  nie wiem kiedy, tak samo z medium które właśnie doszło:)
Z płótna z którego poszyłam podusie z dmuchawcami zostały mi małe resztki i poszyłam sobie serduszka
Zastanawiałam sie czy je wam pokazać,  bo zrobiłam głupi błąd
Chciałam z nich zrobić sobie zawieszki zapachowe, a że na lawendę jeszcze za wcześnie, pomyślałam o olejku który kupiłam do transferu.
Skropiłam nim watolinę i niestety olejek przeszedł z wyściółki na materiał, zostawiając gdzieniegdzie  brzydkie plamy,
Zapach jednak roznosi się po całej szafie i dość długo się utrzymuje, a to jest najważniejsze:)
Nie polecam jednak tego sposobu, choć ja i tak  będę kombinowała jak ten problem  rozwiązać
Serduszka niewielkie, mogą też służyć jako zawieszki ozdobne i wyglądają tak:






 U nas od tygodnia leje- dosłownie, może następny będzie lepszy, bo mam w planie kolejne koszyczki o których pisałam tutaj przytaszczyłam kolejne :D
Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco, buziaki:)
zapomniałam banerku:(


44 komentarze:

  1. Reniu serduszka urocze i dobrze widoczny transfer. Wazne, że w szafie ładnie pachnie. Pokombinowałam z transferem jeszcze raz na olejek lawendowy i też wyszło ładnie. Na olejek magnoliowy i piwoniowy niestety słabizna. Widać, że lawenda górą. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu mnie na olejek nie wychodzi ale jak dostanę gdzieś innej firmy to spróbuję jeszcze raz:)
      dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Car Plan odkryłam do w zeszłym roku i jestem mu wierna... a że działa, to nie próbuję niczego innego. Urocze te Twoje serduszka. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba za ciekawska jestem bo chce jeszcze wypróbować i inne sposoby, ale ten środek jest rewelacyjny:)

      Usuń
  3. Transfer daje tak duże możliwości, że nie dziwię się Twojej miłości, bo i mnie też dopadło, chociaż to może tylko zakochanie. Tak, czy siak, serduszka są urocze. Piękne drobiazgi, czy to schowane w szafie, czy to jako gadżety ozdobne. Są śliczne i już. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie drobiazgi to uwielbiamy i pewnie jeszcze nie jedno powstanie:)
      miłego wieczoru Justynko, pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Śliczne serduszka i transfer ładnie wyszedł:) Ja ciągle próbuję, ale uważam, że efekty nie są zadowalające...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko na pewno Ci się uda :)
      czekamy :D

      Usuń
  5. Fantastyczne serducha :) są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Reniu, kolejną techniką mnie zadziwiasz, czy Ty w ogóle kiedyś śpisz, bo co rusz coś nowego pokazujesz.
    Serduszkowe zawieszki super się prezentują i ważne, że ładnie w szafie pachnie. A tych nowych skrzyneczek to ile znowu przytaszczyłaś? Zresztą i tak napiszesz, że to i tak za mało, bo potrzeby dużo większe.
    Pozdrawiam gorąco.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu śpię i do śpiochów należę:D
      a z takimi serduszkami nie ma wiele pracy, powstają migiem:)
      dziękuję Ci bardzo i również pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  7. Serduszka we francuskim klimacie wyglądają uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Reni - cieszę się, bo wyszły ci super!!!! A z tym małym problemem to można watolinę włożyć w podziurkowane woreszki foliowe - tez pachnie, a nie plami wierzchu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluniu wiesz, że też o tym pomyślałam:)
      ale już po wykończeniu mnie olśniło :)

      Usuń
  9. cudnej urody zawieszki:)
    chyba też przydało by mi się zrobić takie zapachowe zawieszki:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze serduszka i transfer świetnie wyszedł :) Kurczę, a ja dopiero co kupiłam zapachowe saszetki do szafy i jakoś nigdy nie wpadłam na pomysł, żeby zrobić samodzielnie :) Koniecznie daj znać jak wykombinujesz rozwiązanie problemu z plamami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu już wyżej pisałyśmy z Elą - watolinę do woreczków i dopiero do płótna :)

      Usuń
  11. Reniu Twoje serduszka bardo fajnie wyszły a może te przecieki z olejku tylko dodały im lat i teraz są bardziej vintage:) pozdrawiam ciepło u mnie też leje, jest zimno i końca nie widać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Moniczko, ze masz rację:)
      pozdarwiam cieplutko:)

      Usuń
  12. Myślę, że to nie zauroczenie a raczej coś więcej,bo zauroczenie to podobno szybko mija a nam jak widać minąć nie chce:) Śliczne serducha:)Tez wytransferuje sobie lawendowe zawieszki, ale poczekam na lawendę. Pomysł ze skrzyneczkami też miałaś super. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie to może być miłość dozgonna :D
      moja lawenda jest malutka, w tym roku jak nazbieram jeden woreczek to będę szczęśliwa:)

      Usuń
  13. Nawet bym nie przypuszczała, że olejek może tak "wypłynąć". Serduszka są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też to zaskoczyło, tym bardziej, ze próbowałam transferu i ani kropeczki nie było widać,
      a tu masz babo placek :)

      Usuń
  14. Uwaga! transfer wciąga! Super serducha! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz mi to mówisz :D
      buziaki przesyłam i ja:)

      Usuń
  15. bardzo ładne serducha, faktycznie potwierdzam transfer wciąga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. razem z decu i frywolitką:)
      jestem wciągnięta na maksa:D

      Usuń
  16. ech...nie wszystko musi być idealnie piękne , ważne ,że pieknie pachnie ;)
    A z reszta mi sie bardzo podobają;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jak coś będzie ideale to chyba przestanę się uczyć:)
      mam jednak nadzieję że to nie nastąpi:)

      Usuń
  17. Reniu mnie decou wciągnęło ponad rok temu i nie chce puścić, wszelkie nałogi przy tym to pikuś ;-) Cieszę się niezmiernie , że nie jestem jedyna wciągnieta:-)
    Narobiłas mi ochoty na takie serducha. Kupiłam olejek , ale transfer mi nie wyszedł. Kupiłam nawet surówkę bawełnianą to nie pozostaje mi nic innego jak sprawdzić raz jeszcze Nitro , lub kupić car plan.
    A Twoje serducha są cudne i wychodzą Ci slicznie te transfery a w szafi pewnie Ci pieknie pachnie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ja zdecydowanie na tym etapie wolę car plan, nie potrzeba wprawy a transfer sie udaje :)
      potem wypróbuje jeszcze medium i klej żeby sprawdzić czy coś mi jeszcze spasuje, ale dobę mam ostatnio za krótką:)
      dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Serduszka wyszły znakomicie, a to że mają plamki sprawia że są inne niż wszystkie, niepowtarzalne, takie Twoje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Serduszka uwielbiam w każdej postaci:) Te są rewelacyjne, nawet jeśli mają plamki( choć ja ich nie widzę) i na pewno pięknie pachną! sama też kupiłam olejek lawendowy, ale nie odbiło sie nic! Nitro spisało sie na piatkę, a tego car planu jeszcze nie mam:)) Także i ja dopisuję się do klubu zakręconych na punkcie transferów!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Reniu, jak patrzę na takie cudowności to wcale się nie dziwię, że Cię wciągnęło :-). Przy najbliższej okazji kupuję olejek lawendowy i próbuję! Trochę nie przekonuje mnie nitro czy ten car plan ze względu na zapach, ale kto wie... na pewno olejek i medium będzie w użyciu. Nie zdążę co prawda na tę edycję nauki, ale nadrobię to sobie później!
    Super serducha, bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  21. Serduszka prześliczne i jako zapachowe zawieszki fajnie się prezentują :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Urocze serduszka. Z niecierpliwości nieraz popełniamy błędy, ale na nich się przecież uczymy;)
    U mnie susza:(
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Serca śliczne. Żeby tak u nas wreszcie popadało. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Serduszka wyszły pięknie ,transfer dobrze widoczny. Jestem ciekawa tego Car Plana,może uda mi się niedługo wypróbować. Olejek lawendowy też jest bardzo kuszący ,szczególnie, że pięknie potem lawendą pachnie :))

    OdpowiedzUsuń

Witaj:) będzie mi niezmiernie miło, jeżeli po swojej wizycie zostawisz ślad w postaci komentarza:)
pozdrawiam serdecznie:)