Temat niestety nie najtańszy, bo oprócz preparatów do spękań potrzebny jest wypełniacz do spękań najczęściej to propoina, pasta czy wosk postarzający ale na początku możemy zastąpić je cieniami do powiek, choć w/g mnie efekt jest gorszy.
Przyjrzycie sie gotowym pracom na końcu postu- efekt porcelanowych spękań jest cudowny- przynajmniej dla mnie i żadnym preparatem jednoskładnikowym tego nie osiągniecie.
Przeczytałam też gdzieś że spękania dwuskładnikowe są łatwiejsze i po moich pierwszych próbach na bombkach (pokazałam tutaj) muszę przyznać, że tak jest
Opisane różnice i craki możecie znaleść
1- Cracle Sottile firmy Stamperia tutaj
2- Craftline Crackle Classic, Fineline, Mini i Random, Heritage Antique Crackle, Cadence Crackle Varnish, Cadence Mosaic Crackle tutaj
Opis różnych uzupełniaczy znajdziecie tutaj
Rożne spękania otrzymamy tez nie tylko od Firmy i rodzaju crakla ale od grubości nakładania preparatu, , dlatego polecam dokładne wczytanie sie w przygotowane poniżej posty z instruktarzem krok po kroku, a przygotowały je
Agnieszka z "Kapryśnych inspiracji"
Mirella na blogu Stonogi.pl
Agnieszka z bloga "Decoupage Agnes76
Ania z bloga "Decoupage Garden"
dla tych którzy wolą filmy znalazłam krok po kroku
tutaj
i kilka inspiracji
piękne pudełeczka znalezione na blogu "Artiskiko"
cudna Ikona z blogu "Pracownia Łowiczanki"
Blog "Decoopinia" - ten blog osobiście polecam początkującym :)
Tak jak pisałam te spękania wymagają już nakładów finansowych i niestety nie da sie go niczym zastąpić, ale jest częścia decu i warto wypróbować, szczególnie jeżeli lubicie styl vintage i starocie tak jak ja:)
Preparaty starczą nam na dłużej i będziemy je jeszcze wykorzystywać, dlatego liczę, że dołączycie do naszej nauki i w tym miesiącu:)
Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco, w końcu i u nas rozgościło sie lato :D
dziękuję za wszystkie cudowne komentarze i że jesteście :)
U Justynki kolejne zadanie frywolitkowe, po moich clunach temat lekki i przyjemny :)
Ps
zapomniałabym, jeżeli lubicie to polecam przepis na błyskawiczną nalewkę truskawkową
Buziaki przesyłam :D
1. | Ranya | 5. | Anetta | 9. | Anetta | |
2. | Klimju | 6. | Gosia | 10. | Renata | |
3. | Made by Gosia | 7. | Ania Iwańska | 11. | Hania P. | |
4. | monika na hamaku | 8. | aldi | 12. | Honorata |
(Cannot add links: Registration/trial expired)
O jak się cieszę !! po cichu liczyłam , że pójdziesz za ciosem i bedą spekania dwuskładnikowe. Preparaty kiedyś zakupiłam , ale przyznaję że jeszcze nie spróbowałam . Bardzo jestem ciekawa efektu więc z ochota zabiorę się do pracy :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
A i zapomniałam przepis na nalewke kradną bo strasznie lubię takie dobroci :-) Dziękuję !!
UsuńAniu nie było wyjścia - temat na dwie lekcje to i ciągłość musi być:D
Usuńa naleweczkę polecam i czekam na opinię:D
No tak, nie trudno było się domyśleć kolejnego tematu:) Spękania dwuskładnikowe polubiłam niedawno, ale bardzo mi się spodobały:) mam jakieś zaczęte rzeczy, więc już mam pomysł jak je wykończę ;)
OdpowiedzUsuńGosiu bardzo się cieszę:)
UsuńNalewka wygląda bardzo apetycznie:) Od kilku dni przymierzałam się do kupna tych preparatów, bo dokupuję te wszystkie niezbędne rzeczy do decoupage'u po kolei i "na raty":)) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAnetko ja też stopniowo dokupuję profesjonalne preparaty, na nich się jedna lepiej pracuje, ale koszty niestety są
UsuńPozdrawiam cieplutko:)
Ojej, ale fajnie! Wreszcie moje zaległości blogowe na coś się przydały :-). Mam już co pokazać, hura :-)
OdpowiedzUsuńReniu, moje prace dwuskładnikowe dały mi nieźle popalić, ale ostatecznie mi się podobają. Poczytam jednak co i jak, zapoznam się z dodatkowymi wskazówkami, to może i jeszcze coś dorobię w tym miesiącu zgodnie ze sztuką.
A nalewkę muszę spróbować, Mąż ma prikaz jutro zakupić truskawki i wódkę :-)
Beatko mnie pierwsze też nie wyszły, ale po to się uczymy żeby było coraz lepiej :)
Usuńa naleweczkę polecam :)
jeżeli nie chcesz zbyt mocnej to zrób pierwszym sposobem:)
Ja również zakupiłam preparat dwuskładnikowy już dawno, więc będzie okazja go wykorzystać. Czekam z niecierpliwością na wszystkie prace. Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuńJustynko ja też mam go od dawna, ale teraz mam okazję żeby poćwiczyć:)
UsuńO to coś dla mnie gdyż cały czas próbuję się przekonać do dwuskładnikowych więc z chęcią coś przygotuję:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
mnie wydaje się łatwiejszy :)
Usuńcieszę sie bardzo i czekam na Twoją pracę:)
Reniu nie mam czasu , nastroju na dodatkowe zającie i właśnie decu, mam taki smutny okres . Ale podziwiam Wasze prace i strania. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńKaziu dzięki że jesteś i zaglądasz.
UsuńPrzytulam i pozdrawiam cieplutko:)
Niespodzianki raczej nie ma, tego się obawiałam:) Muszę przemyśleć, czy aż tak bardzo się zakochałam, żeby inwestować, ale mam cały miesiąc, to może coś wydumam. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńOlu wiem, ze koszty małe nie są, ale myślę, że warto wypróbować:)
Usuńale nie będę namawiać, może jak pooglądasz prace to sie zdecydujesz?
miłego dnia:)
Oczywiście i ja spróbuję coś wymyśleć, ale najpierw musze się zaopatrzeć w preparaty. Będzie o czym poczytac. Pozdrawiam serdecznnie.
OdpowiedzUsuńHaniu bardzo sie cieszę, ze z nami jesteś:)
UsuńW dekupażu Wam tylko kibicuję, ale naleweczka... mniam, lubię takie szybkie, więc poszukam jeszcze truskawek i może uda się jeszcze w tym roku zrobić;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Aniu naleweczka jest pyszna, trudno sie od niej oderwać:D
UsuńIdziecie jak burza z tymi zadaniami,ale sie nie dziwię bo mam wśród nas same zdolniachy.
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne zgłaszane prace.
Dzięki za przepis na nalewkę ,lubię takie wynalazki
Buziaki :)
Danusiu wielkie dzięki :)
UsuńNaleweczkę bym spróbowała, decu spekania kiedyś robiłam ale tylko kilka razy, dziewczyny świetnie je wykonują:)
OdpowiedzUsuńNaleweczkę polecam:)
Usuńa prace dziewczyn są piękne, dlatego dla nas są inspiracją:)
Ech, jak ja "lubię" te spękania :))) Ale dwuskładnikowe jakoś prędzej mogę zdzierżyć, bo nawet czasami się udają (mimo preparatu przeterminowanego już kilka lat, hahaha) :-) Jeśli tylko czas pozwoli, to się przyłączę, bo chęci mam :-)
OdpowiedzUsuńAniu mam nadzieję, że jedna zdążysz:)
UsuńJuż jestem ciekawa efektów waszej pracy. Napitku chętnie bym spróbowała, najlepiej jakbym rozłożyła się na leżaku i ktoś by mi go zaserwował haha :D
OdpowiedzUsuńNa leżaku ale w cieniu, bo choć nalewka jest lekka to idzie gdzie trzeba:D
UsuńSpękania uwielbiam i większość moich prac (prócz dzieciaczkowych) wykonuje ze spękaniami...rada moja :gdy wilgotno bardzo, deszcz spęknia gorsze mogą wyjść więc czasem warto ich wykonywanie odłożyć na potem :) a i trzeba pamiętać że lakier akrylowy zniszczy nam spękania musi użyć śmierdziucha lakieru :)
OdpowiedzUsuńI znów będę kibicować co pięknego stworzycie a może tym razem uda się przyłączyć kto wie:) pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńDołączyłam:)
UsuńJa tym razem się nie wykażę, bo nie mam tych składników, a nie będę kupować. Ale w następnym miesiącu mam nadzieję, że się uda, a tymczasem też dołączam do grona tylko obserwujących i podziwiających :)
OdpowiedzUsuńMnie udało się dołączyć
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie