Niewiele, bo jak to zawsze bywa przed świętami wzięłam się za gruntowne porządki. Co roku sobie obiecuje że, to ostatni raz i w kolejnym roku sobie odpuszczę. A wyszło jak wyszło.
Co do rękodzieła to dalej mam dola i niemoc twórczą, więc na razie nie mam co pokazać. Dziękuję że mimo to dalej zaglądacie na bloga i zostawiacie dobre słowa 😘


Ja tak samo sobie co roku obiecuję i na obietnicach się kończy :) Dobrze, że znalazłaś choć chwilę czasu dla siebie i spędziłaś go przyjemnie z książkami :)
OdpowiedzUsuńOj to prawda, mam to samo z tymi porządkami :) Wena przyjdzie, widocznie teraz jest czas na książki :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńOsiem książek to całkiem przyzwoity wynik. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńI tak nieźle Ci idzie to czytanie. Agatę Przybyłek czytałam wszystkie 4 części, ale to czytanie książek jednej po drugiej jest chyby lepsze bo ja niestety czytała jak wychodziły czyli jak on pisała. Tych pierwszych Twoich niestety nie czytałam ani jednej.
OdpowiedzUsuńZe sprzątaniem już dawno tak nie szaleję, to tylko Święta, zresztą staram się sprzątać na bieżąco.
Pozdrawiam
Ja tam lubię porządki przedświąteczne ale zaczynam w październiku pierwsze półki przeglądać, to klamocenie jakoś mam we krwi ,vena niech wraca, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWena wróci i twórcza niemoc zniknie... Ja mam teraz taką pauzę od frywolitki. Z przedświątecznymi porządkami już tak nie szaleję, jak jeszcze kilka lat temu -zrobię, co muszę, a jak nie muszę, to odpuszczam;) Ładny książkowy wynik! Pozdrawiam Reniu:)
OdpowiedzUsuńJa myślę że to po prostu czas przeznaczony na inne sprawy, robotkowo u mnie też zastój ale się tym nie martwię, odwiedzam rodzinę, albo ona mnie. To czas spotkań ze znajomymi, dziećmi, wnukami. Czas odśnieżania bo przyszła zima 🤭😁 wieczorem już tylko też sięgam po książkę. Spokojnie czekam aż wróci ochota na dziergania 😉🙃
OdpowiedzUsuńCzasami potrzebny jest odpoczynek, więc odpoczywaj, ale nie znikaj.
OdpowiedzUsuńRelaksuj się i kuruj rękę, a wszystko wróci do normy i chęci do blogowania też wrócą.
Każdy ma swoją metodę na odpoczynek i relaks.
Pozdrawiam ciepło
Porzadki nie są najważniejsze, ale też tak czasem mam, że jak juz zacznę, to nie mogę przestać. Nie znam książek Siembidy, muszę sobie wpisać na listę, tylko że ta lista do przeczytania jest coraz dłuższa, a doba jakoś nie chce się wydłużyć...
OdpowiedzUsuńPozycje zapisuję do przeczytania. Niemoc przeminie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękny wynik :) trzeba odpocząć czasami - Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTak czy siak warto planować. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńRozumiem Cię całkowicie – przed świętami porządki zawsze wydają się niekończącym się zadaniem, a obietnice, że w przyszłym roku odpuścimy, rzadko się sprawdzają. 🙂
OdpowiedzUsuńCo do niemocy twórczej – to normalne. Każdy, kto tworzy, zna takie momenty, kiedy wena po prostu odchodzi na chwilę. Dobrze, że mimo tego dzielisz się swoimi przemyśleniami i nadal prowadzisz bloga – to pokazuje konsekwencję i autentyczność. Czytelnicy to doceniają, nawet jeśli akurat nie ma nowych prac do pokazania.